Зимовье зверей — Песня про птицу tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Песня про птицу", wykonawca: Зимовье зверей.

Tekst piosenki

Жила на свете птица с руками вместо крыльев —
Случилось уродиться такому вот изъяну.
Все родственники птицы летали в изобилье,
А здесь — и клюв, и перья, а руки — как у обезьяны!
Назвали птицу выпью и выпили за здравье,
И в лучшем зоопарке ей отвели клетушку,
А возле изголовья повесили заглавье:
Мечтами птицу не кормить, не то найдете в клетке тушку!
А птицу так и тянет летать,
У птицы той крылатая мать,
У птицы той летучий отец,
А она сама —
Будто нет ума —
Не может летать — и всё!
Не может летать…
Пришёл на помощь птице какой-то академик,
Ветеринар безродный с оплывшими глазами.
Пришёл на помощь птице отнюдь не ради денег,
А по иронии судьбы он тоже бредил небесами.
Он взял кататься птицу с собой на самолёте,
И вот они взлетели, и вот земли не стало.
А птица беспокойно ведёт себя в полёте,
А птица смотрит ввысь и ввысь, а птице мало, мало, мало!
А птицу так и тянет летать,
У птицы той крылатая мать,
У птицы той летучий отец,
А она сама —
Будто нет ума —
Не может летать — и всё!
Не может летать…
Но вдруг — memento mori! — но вдруг случилось горе!
Ветеринар отвлекся и даже не заметил,
Как птица, прыгнув в небо, упала камнем в море
И распугала хищных рыб своею благородной смертью.
И академик плакал, мешая слёзы с пылью,
Но чей-то мудрый голос сказал: «Себя не мучай.
Коль приключилась птица с руками вместо крыльев,
То где-то есть и человек — безрукий, но зато летучий!»
А птицу так и тянет летать,
У птицы той крылатая мать,
У птицы той летучий отец,
А она сама —
Будто нет ума —
Не может летать — и всё!
Не может летать…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Żyła na świecie ptak z rękami zamiast skrzydeł —
Stało się brzydkie dla takiej wady.
Wszyscy krewni ptaków latali w obfitości,
A tutaj-dziób i pióra, a ręce — jak małpa!
Nazwali ptaka piciem i pili dla zdrowia,
I w najlepszym Zoo zabrali jej klatkę,
A w pobliżu zagłówka powieszono tytuł:
Nie karmić ptaka marzeniami, inaczej znajdziesz w klatce zwłoki!
I ptak ciągnie latać,
Ptak ma skrzydlatą matkę.,
Ten ptak ma latającego ojca.,
A ona sama. —
Jakby nie było umysłu —
Nie może latać — i to wszystko!
Nie może latać…
Przyszedł z pomocą ptaka jakiś Akademik,
Weterynarz bezrodny z opuchniętymi oczami.
Przyszedł z pomocą ptaka nie dla pieniędzy,
I jak na ironię, on też zachwycał się niebem.
Zabrał ze sobą ptaka na przejażdżkę samolotem,
I oto oni wystartowali, a ziemia zniknęła.
A ptak zachowuje się niespokojnie w locie,
A ptak patrzy w górę i w górę, a ptak jest mały, mały, mały!
I ptak ciągnie latać,
Ptak ma skrzydlatą matkę.,
Ten ptak ma latającego ojca.,
A ona sama. —
Jakby nie było umysłu —
Nie może latać — i to wszystko!
Nie może latać…
Ale nagle-memento mori! - ale nagle stało się smutek!
Weterynarz rozproszył się i nawet nie zauważył,
Jak ptak, skacząc w niebo, spadł kamieniem do morza
I wystraszyła drapieżne ryby swoją szlachetną śmiercią.
A Akademik płakał, zakłócając łzy z pyłem,
Ale czyj mądry głos powiedział: "nie torturuj się.
/ Align = "left" / ,
Gdzieś jest człowiek bez rąk, ale Lotny!»
I ptak ciągnie latać,
Ptak ma skrzydlatą matkę.,
Ten ptak ma latającego ojca.,
A ona sama. —
Jakby nie było umysłu —
Nie może latać — i to wszystko!
Nie może latać…