Зимовье зверей — Спи, идёт война tekst piosenki i tłumaczenie

Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Спи, идёт война", wykonawca: Зимовье зверей.

Tekst piosenki

Время быть сильным, да силу не тратить.
Время быть вольным, да вволю терпеть.
От лютой метели я укрыл твоё тело
В белом просторном шатре из объятий.
Минуты летели, и время свистело,
Ни духом, ни сном не касаясь проклятий.
Над нами плясали секиры и сабли,
И падали головы в мутные реки.
А мы зависали под сводом сусальным,
И звёзды бросали нам блики на веки.
Всё чисто, всё гладко, мой плащ, как палатка,
И стёкла затеплены тканью шинельной.
И семя по лавкам, и туго, и плавно
Ветра заплетают мотив колыбельный.
Припев:
Спи, идёт война!
Спи, идёт война!
Спи, пока идёт война!
Но я просыпаюсь, я в путь собираюсь,
Меня не удержишь ни мхом, ни травою,
Проснувшимся горе и, может быть, вскоре
Я стану бессмертным, ты станешь вдовою.
Плетут экипажи дорожные пряжи
Сквозь чёрные сопки, сквозь рваные льдины,
За горние кряжи, за братские пляжи,
Где воин и ворон навек побратимы.
Там люди и птицы, устав суетиться,
Расправив кольчугу и сняв оперенье
В крахмальной поддёвке, как мyхи-подёнки,
Всё ждут после бани с судьбой примеренья.
Плачь, Ярославна, но только не громко!
Пой, Ярославна, в степи над обрывом!
Видишь, по небу крахмальная кромка —
Бронзовый купол с пурпурным разрывом?
Значит, плачь, Ярославна, но только не громко!
Видишь по небу, где месяц печаткой,
Голубь почтовый несёт похоронку —
Банный листок с роковой опечаткой?
За страх и за разум, всех скопом, всех разом,
Чтоб легче писать поминальные списки.
Пехота отстала, и снега не стало,
Лишь зреют подсолнухи, как обелиски.
Их зёрна как буквы, как иглы, как угли,
Но тянутся к солнцу подстрочники смерти.
И почкой набухшей дымится на кухне
Постскриптум любви в треугольном конверте.
Припев:
Спи, идёт война!
Спи, идёт война!
Спи, пока идёт!..
Время быть сильным, да силу не тратить.
Время быть вольным, да вволю терпеть…

Tłumaczenie tekstu piosenki

Czas być silny, ale nie marnować siły.
Czas być wolnym, ale tolerować dużo.
Przed burzą zamieci ukryłem twoje ciało.
W białym, przestronnym namiocie z uścisków.
Minuty leciały, a czas gwizdał,
Ani duchem, ani snem, nie dotykając przekleństw.
Nad nami tańczyli siekiery i szable,
I spadały głowy w błotniste rzeki.
A my byliśmy pod sklepieniem susalnym,
A Gwiazdy rzucały nam blaskiem na powieki.
Wszystko jest czyste, wszystko jest gładkie, mój płaszcz jest jak namiot,
A szyby są ocieplane tkaniną szynową.
I nasiona na ławkach, i mocno, i gładko
Wiatry splatają motyw kołysanki.
Refren:
Śpij, toczy się wojna!
Śpij, toczy się wojna!
Śpij, póki trwa wojna!
Ale budzę się, jestem w drodze,
Nie powstrzymasz mnie ani mchem, ani trawą.,
Obudzony smutek i może wkrótce
Ja będę nieśmiertelny, Ty będziesz wdową.
Tkają załogi przędzy drogowej
Przez czarne wzgórza, przez podarte kry lodowe,
Za górne zakręty, za braterskie plaże,
Gdzie wojownik i kruk są na zawsze bratnimi duszami.
Tam ludzie i ptaki, karta zamieszania,
/ Align = "left" /
W skrobiowym poddevku, jak muchy-podenki,
Wszyscy czekają po kąpieli z losem próby.
Płacz, Jarosławna, ale nie głośno!
Śpiewaj, Jarosławna, na stepie nad urwiskiem!
# Patrz skrobiowa krawędź —
Brązowa Kopuła z purpurowym pęknięciem?
Więc płacz, Jarosławna, ale nie głośno!
Widzisz po niebie, gdzie miesiąc jest sygnet,
Gołąb pocztowy niesie pogrzeb —
Kartka kąpielowa z fatalną literówką?
Za strach i za rozum, wszyscy masowo, wszyscy naraz,
Żeby łatwiej było pisać listy żałobne.
Piechota wycofała się i padł śnieg,
Tylko słoneczniki dojrzewają jak obeliski.
Ich ziarna są jak litery, jak igły, jak węgle,
/ Align = "left" /
I pąki pąki w kuchni
Postscriptum miłości w trójkątnej kopercie.
Refren:
Śpij, toczy się wojna!
Śpij, toczy się wojna!
Śpij, kiedy idzie!..
Czas być silny, ale nie marnować siły.
Czas być wolnym, tak bardzo tolerować…