Zoja Jascenko — Белая гвардия tekst piosenki i tłumaczenie
Strona zawiera teksty i polskie tłumaczenie piosenki "Белая гвардия", wykonawca: Zoja Jascenko.
Tekst piosenki
Белая гвардия, белый снег, белая музыка революций
Белая женщина, нервный смех, белого платья слегка коснуться.
Белой рукой распахнуть окно, белого света в нем не видя
Белое выпить до дна вино, в красную улицу в белом выйти...
Когда ты вернешься, все будет иначе, и нам бы узнать друг друга.
Когда ты вернешься, а я не жена, и даже не подруга.
Когда ты вернешься, ко мне так безумно тебя любившей в прошлом.
Когда ты вернешься, увидишь, что жребий давно и не нами брошен ...
Сизые сумерки прошлых лет робко крадутся по переулкам.
В этом окне еле брезжит свет. Ноты истрепаны, звуки гулки.
Тонкие пальцы срывают аккорд. Нам не простят безрассудного дара.
Бьются в решетку стальных ворот пять океанов земного шара.
Красный трамвай простучал в ночи, красный закат догорел в бокале.
Красные, красные кумачи с красных деревьев на землю упали.
Я не ждала тебя в октябре. Виделись сны, я листала сонник.
Красные лошади на заре бились копытами о подоконник...
Когда ты вернешься, все будет иначе, и нам бы узнать друг друга.
Когда ты вернешься, а я не жена, и даже не подруга.
Когда ты вернешься, вернешься в наш город обетованный
Когда ты вернешься, такой невозможный и такой желанный...
Tłumaczenie tekstu piosenki
Biała gwardia, biały śnieg, biała muzyka rewolucji
Biała kobieta, nerwowy śmiech, biała sukienka lekko dotknąć.
Biała ręka otworzy okno, białe światło w nim nie widząc
Biały wypić wino do dna, w czerwonej ulicy w kolorze białym wyjść...
Kiedy wrócisz, wszystko będzie inaczej i powinniśmy się poznać.
Kiedy wrócisz, a ja nie jestem żoną ani nawet przyjaciółką.
Kiedy wrócisz, tak szalenie Cię kochałam w przeszłości.
Kiedy wrócisz, zobaczysz, że los nie jest od dawna rzucony przez nas ...
Szary zmierzch minionych lat nieśmiało skradają się po alejkach.
W tym oknie ledwo brzydzi się światło. / Align = "left" /
Cienkie palce odrywają akord. Nie wybaczą nam lekkomyślnego daru.
Pięć oceanów świata uderza w Kratę stalowej bramy.
Czerwony tramwaj zapukał w nocy, czerwony zachód słońca spalił się w szklance.
Czerwone, czerwone kumachi z sekwoi spadły na ziemię.
Nie spodziewałam się ciebie w październiku. Miałem sny, przeglądałem książkę marzeń.
Czerwone konie o świcie walczyły kopytami o parapet...
Kiedy wrócisz, wszystko będzie inaczej i powinniśmy się poznać.
Kiedy wrócisz, a ja nie jestem żoną ani nawet przyjaciółką.
Kiedy wrócisz, wrócisz do naszego miasta obiecanego.
Kiedy wrócisz, taki niemożliwy i pożądany...